W praktyce sądowej skonfliktowane strony nierzadko toczą spór o treść zawartej umowy, czy została zawarta umowa o dzieło czy też umowa zlecenia. Ma to bowiem zasadnicze znaczenie dla kwestii odpowiedzialności przyjmującego zamówienie czy też zleceniobiorcy.

Niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy

i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok NSA z dnia 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2061/17). Rezultat umowy o dzieło musi być z góry określony i indywidualnie oznaczony w momencie zawierania umowy przez zamawiającego, jak np. wykonanie zestawu mebli. Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest bowiem odpowiedzialnością za rezultat.

Natomiast umowa zlecenia jest umową starannego działania, bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie. Przedmiotem umowy zlecenia są „starania” do jakich zleceniobiorca zobowiązuje się w wyniku zawartej umowy. Zgodnie z  art. 355 § 1 k.c. dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (należyta staranność). Jednak co do zasady nie ponosi on ryzyka związanego z rezultatem wykonywanych czynności. Nie ma obowiązku osiągnięcia konkretnego efektu. Odpowiada bowiem za brak starannego działania.

W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15).